sobota, 18 stycznia 2014

Robótki ręczne



Hurra! W reszcie ferie! Cieszycie się? Ja bardzo. W reszcie "trochę" wolnego czasu. Mam zamiar większość swojego czasu poświęcić psu i blogu, oczywiście. =)
Mam baardzo dużo w planach. Uzbierała się już spora lista. A więc,
-20. 01 idę do Lidla po smycz automatyczną *
-oprócz smyczy kupię smakołyki  ^^
-i morze skuszę się na piłeczkę, którą napełnia się smakami (jeszcze muszę ją obejrzeć, a na zdjęciu w gazetce nie było dokładnie pokazana)
-muszę zdobyć książkę "101 psich sztuczek"
-muszę nauczyć Sonię kilku sztuczek. A mianowicie:
  • ukłon
  • trzymaj/ daj (o niej szerzej kiedy indziej)
  • skok na nogi
  • "na cudzych nogach" (o niej także napisze kiedy indziej)
 *No więc idę po smycz automatyczną do Lida. Strasznie się na nią napaliłam i już nie odpuszczę!

Zdjęcie produktu

Kosztuje TYLKO 30 zł!
Jest linkowa, aż 8 metrów. Z wygodną rączką i miękką wstawką. Z odblaskiem na środku. No i ma to takie opakowanie na woreczki na psie odchody wraz z (chyba) 30 woreczkami. Napisałam "chyba" bo na stronie internetowej, z której wzięłam obrazek, nie ma napisanego z iloma woreczkami. Ale w gazetce było i o ile pamięć mnie nie myli, jest ich 30.
Smycz jest firmy Zoofari.
 Nie mogę się doczekać poniedziałku!
(spodziewajcie się recenzji)

A tak wracając do tematu...
Stwierdziłam, że ta smycz nie będzie pasować do żadnej naszej obroży ;(
Mamy tylko żółtą z pomarańczowymi łapkami, a ona nie będzie w ogóle pasować. =(
Nie będzie mnie już stać na obrożę do kompletu.... Jakie życie jest okrutne!
Hahhahah! Ale ja lubię czasami pokombinować. No i tym razem coś skombinowałam!
Skombinowałam, że sama zrobię obrożę. No i zrobiłam. I poczułam ogromną ochotę, aby podzielić się tym z wami.
Początkowo nasza obroża była smyczą do kluczy ;_; wygrzebaną gdzieś wśród staroci.





 Wybrałam ją, bo ma zatrzask i półkółko. No i jest wykonana z ślicznego, niebieskiego materiału, który będzie idealnie pasować do naszej smyczki. Niestety,  jednej strony jest srebrna z napisem "Energizer".
Wrrr... Ale na szczęście poradziłam sobie z tym.





 Efekt końcowy =)




 Jestem bardzo zadowolona z efektu. Szczerze mówiąc, boję się reakcji mamy, jak wróci z pracy. Ale tak czy siak jestem mega dumna z siebie. Tym bardziej, że nie korzystałam z żadnej instrukcji zamieszczonej w internecie.
Wykonanie jej było dosyć proste. Wystarczyło wziąć skalpel i popruć wszystkie zszycia. Potem złożyłam tasiemkę na pół, aby zakryć ten napis. Zszyłam i dołączyłam zatrzask. I gotowe!






Teraz nasza obroża pasuje nie tylko do tej Lidlowskiej smyczy, ale także do naszych dwóch starych.






 I czas na przymiarkę.







Gotowa na spacerek. Hahaha.  (nie patrzcie na bałagan z tyłu, to Soniucha porozwalała, a mi się nie chciało posprzątać).




 Dumna Sońcia hahah. Dziwnie wyszło to zdjęcie. Jej głowa wygląda, jakby była wklejona z innego zdjęcia. =)





I na koniec dama na ławce. xD

Pozdrawiamy
Ola & Sonia

11 komentarzy:

  1. O jacie, ta obroża na prawdę wygląda jak taka ze sklepu *-*
    I idealnie pasuje do smyczy :)
    Też chcę tę smycz!!! Ale nie u mnie w okolicy nie ma lidla :(
    I jeszcze ferie, ja muszę na nie jeszcze poczekać :'(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie ferie są od 20. 01
      Heh, może i ta smycz wygląda jak ze sklepu, ale zobaczymy ile będzie nam służyć. Oby jak najdłużej!

      Usuń
    2. Nie no dobrze że napisałaś tu o tej smyczy! Weszłam na stronę lidla i znalazłam tam koc do auta chroniący przed sierścią psa itp. Właśnie go kupuję no i smycz może też :* Dzięki tobie <3

      Usuń
    3. Hłehłehłe... No widzisz jaka ja wspaniała.
      Jest tam też kilka smaków z Orlando. Patrzyłam kiedys na nie i znalazłam takie kabanosy- 99% mięsa!
      Według mnie, smycz opłaca się, i to bardzo. A kocyk tez przydatny. :)

      Usuń
    4. Dla nas koc jest mega przydatny bo bardzo często jeździmy z psami, a wiesz tylko Fifi nie linieje, Pusia i Kipek mają sierść i strasznie jej dużo w samochodzie, a dzięki kocykowi utrzymamy czystość w aucie :)
      Smycz muszę mieć, u nas w prawdzie nie ma nigdzie lidla, ale ja i tka coś wymyślę ^^ Ja msze mieć te rzeczy i nic mnie przed nimi nie powstrzyma! :D

      Usuń
    5. Hahah witaj w klubie "musze to mieć i już nic mnie nie powstrzyma" =)
      Heh, uzależnienia się leczy ;_;

      Usuń
    6. No podobno tak :D

      A co na tą obroże twoja mama? Pewnie się jej spodobała :)

      Usuń
    7. "oooo..."
      Jej cała reakcja x)

      Usuń
  2. Jeju, ale ona słodka <3 Też ma shihtziaka :D Może popiszemy ? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. http://tosiaamazingdog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta smycz jest taka fajna i w dodatku taka tania *.*. Ja bym nie umiała tak zrobić obroży super pomysł ;)

    OdpowiedzUsuń