sobota, 15 marca 2014

I znów na działce.

Śmiem ogłosić, że wiosna już tuż tuż! Nieee, co ja piszę... Skoro: jest zero śniegu, plusowa temperatura i ogólnie jest zajebiaszczo-no to już jest wiosna. ^.^
Z tej okazji poszłam z psicą na działkę.


Mój pierwszy kolaż. =) Podoba się? 

Oczywiście nie obeszło się bez torku agility. Tym razem nasz "tor" składał się z dwóch hopek i tunelu.Slalomu niestety nie było... Chciałam zrobić, ale nie znalazłam dobrych patyków. :c Ciekawe, że Soniak jeszcze pamięta, jak się go przechodziło. 
A co do tunelu... Znalazłam na działce taki dziwny, okrągły, plastikowy tunel. Poprosiłam mamę, żeby mi pozwoliła  go wykorzystać do toru. Nawet nie wiedziałam, że tak się psu spodoba! Gdyby tylko był odrobinę dłuższy... 
A hopki zrobiłam z miotły, motyki i kilku kostek brukowych. Czyli-tradycyjnie. ;)

A oto filmik z naszego agilitowania. Cud-moja mama nas nagrała! 


video

Ostatnio bardzo często chodzimy nad rzekę San. Jak sie jeszcze bardziej ociepli, spróbuję przekonać Sonię do pływania. :)

Niedawno nasza kolekcja zabawek się  powiększyła. ^.^ W ciucholandzie kupiłam pacynkę, która ma w buzi piszczałkę. Trzeba ją jeszcze trochę przerobić, bo jest zbyt delikatna jak na tak niszczycielskiego psa. Jeszcze odcięłam od niej takie paski, które tak zwisały. Splotłam z nich szarpaczka. 
Mama jeszcze kupiła piłkę, która ma wypustki, takie "kolce" i piszczałkę. 
W ciucholandzie jeszcze znalazłam maskotkę-lwa. Nie kupiłabym jej,  gdyby nie "warczała" gdy się ją naciśnie. Sonia z nią "walczy" =)

A tak poza tym, nic ciekawego. Szlifujemy sztuczki. 

Pozdrawiamy
Ola & Sonia



sobota, 1 marca 2014

-Potrzymasz to, Sonia?

-Tak, tak, tak! Oczywiście, dawaj!
Tak reaguje moja wariatka na włóczkowego koziołka. :) Taak, zrobiłam sobie, a właściwie splotłam. x)


Wykonanie było baaardzo proste. Po prostu owinęłam pędzelek włóczką.







Wedle obietnicy, jest filmik naszej sztuczki! :}
Jak nie będzie działać, szlag mnie trafi.

video

Film robiony na szybko, w 10 minut. Strasznie mi zależało, przecież nie wiadomo kiedy znowu będę mieć czas. I jak? podobało się? :}
Muszę przyznać, że polubiłam ten program (Movie Maker). Niby taki prosty, a ile możliwości daje. xD Jak skończymy się uczyć następnej sztuczki, znowu zrobię filmik. 
A tak konkretnie: uczymy się sztuczki "módl się". Strasznie się na nią napaliłam i już nie odpuszczę. Na początku myślałam, że jest mega prosta. Teraz dopiero przekonałam się, że wcale tak nie jest. Soniak już ładnie kładzie łapki na rękę i kieruje główkę między łapy. Wszystko byłoby dobrze i już byśmy skończyły naukę, gdyby nie to, że Soniakowi uciekają łapki. :(
Czyli jak położy łapy, jest Ok, schyla główkę- Oki, ale jak już przepycha głowę i znajduje się we właściwym miejscu, łapki ześlizgują się z ręki i wszystko trzeba zaczynać od nowa. ;(
Kurczę, nie mam bladego pojęcia jak to naprawić! A może to tylko kwestia treningów?
Tak czy siak, trzymajcie kciuki, aby się udało.

Muszę przyznać, że na spacerach odnosimy sukcesy! Soniak ślicznie chodzi przy nodze, a jak ją spuszczę, nie szaleje jak opętana, tylko spokojnie idzie sobie na trawkę i coś wącha.
Jeśli chodzi o psy, jest znacznie lepiej. Wcześniej były cyrki, jak Sonia zauważyła psa. Teraz potrafi prawie obojętnie przejść tuż przy psie! :D Jestem z niej dumna! No i ilość szczekania została zredukowana do prawie zera. Czasami jeszcze zdarzy jej się szczeknąć na jakiegoś psa, ale wciąż nad tym pracujemy.
Oczywiście nie chcę zrobić z psa maszynkę, chcę po prostu mieć grzecznego, posłusznego i kreatywnego psa! I tego mi życzcie. :)

Pozdrawiamy Ola & Sonia