czwartek, 24 kwietnia 2014

Nowa sztuczka!

Od razu przepraszam za tak długą przerwę. Post miał być o wiele wcześniej- na początku wolnego czyli zaraz przed świętami. Cóż, powód jest taki jak zwykle. Przede wszystkim - brak czasu! A poza tym, postanowiłam, że na święta ograniczę komputer. Ostatnio trochę udzielam się na zapytaj- o tutaj- http://zapytaj.onet.pl/. Ktoś ma konto na tej stronce? Według mnie jest bardzo fajna. Istnieje taka kategoria jak "psy" czy "sporty zwierzęce" więc można trochę posiedzieć w "psich tematach". ;-)


bez ręki się nie dało :c
.























Tytuł posta wskazuje na to, że naumiałyśmy się nowej sztuczki. Taak, to nie ściema. Żeby nie było, że przez święta leniuchowałam i zaniedbywałam psa. ;-) Większość "zaoszczędzonego" czasu poświęcałam szlifowaniu sztuczki "a kuku"! Sukces! O dawna chciałam, aby mój pies to potrafił! ;-) Muszę się pochwalić, że nie korzystałam z żadnej instrukcji! Calutki proces nauki opracowałam sama. Tak samo z innymi sztuczkami. Mam w planach mnóstwo innych, ale nie będę tak wszystkich zdradzała od razu.. Z czasem sami się dowiecie, o jakie mi chodzi.


Udało mi się pozbierać troszkę materiałów i zmontować krótki filmik prezentujący naszą sztuczkę. Na filmie zobaczycie, że Sonia doskonale wie o co mi chodzi, ale brakuje jej tej perfekcyjności. (musimy nad tym popracować c: ) Największym problemem jest stawianie łapek na stopy. Ja mówię "a kuku" a ona tylko wchodzi miedzy nogi i tyle. Muszę ją jeszcze naprowadzać słowem "hop". Hop to taka uniwersalna komenda. Fajnie brzmi i wyjątkowo mi przypadła do gustu. ;-) Ale po chwili przypomina sobie, że ma jeszcze te łapy i wchodzenie pod nogi i paczanie się na mnie nie wystarcza..



Mam nadzieję, że filmik nie był nudny i nie zaspaliście. Miałam dodać kilka zdjęć, ale zapomniało mi się..
Dobrze, że zdążyłam jeszcze nas nagrać na podwórku. Teraz nie ma szans. Wciąż są przelotne burze (z piorunami!) albo po prostu deszczyk.Soniucha musi wychodzić w płaszczyku przeciwdeszczowym. Pamiętacie poprzedni post "Modna Sonia"? Właśnie chodzimy sobie w tym kolorowym. Sonia chyba nie przepada za ubraniami. :( W końcu nie dziwię jej się. Teraz wychodzimy tylko "na siku" i do domu. Na dłuższe spacery nie ma humoru.

(Nie)stety za 4 dni idę do szkoły! Jeszcze nie znam szczegółów, ale obiło mi sie o uszy, że tylko na 3 dni a potem znowu 2 tygodniowa przerwa, bo starsze klasy jeszcze będą pisać jakieś testy. To brzmi za pięknie, by było prawdziwe...






















Czas zabrać się za prace domowe. x)

Nie wiem, czy wolicie posty krótkie i na temat, czy posty długie, o wszystkim co się u nas działo, z mnóstwem zdjęć i pierdół.. Nie wiem właśnie czy mam pisać tylko i wyłącznie np.: o sztuczce czy mam jeszcze dorzucić takich pierdół np.: o pogodzie itp.